Reportaż – Wielka Majówka
Jeszcze się dobrze nie skończyła, a ja już planuję kolejną. Za rok. Będzie jeszcze większa, jeszcze lepsza, jeszcze bardziej aktywnie spędzona i jeszcze bardziej słoneczna i ciepła. Wielka majówka – 1 i 3 maja robią Polakom co roku większy lub mniejszy weekend. Właściwie to nie muszę nic planować. Tradycyjnie od wielu lat już wszystko jest zaplanowane, a ja próbuję te plany co rok zrealizować. Spędzić z rodziną noc na wyjeździe – najlepiej góry – uwielbiamy, mieć świetną pogodę, przejechać rowerem 400 km lub więcej, zrobić grila, ogarnąć ogródek, zagrać w siatę, wyspać się, posprzątać dom, wziąć córkę na rower, pospacerować, iść na ryby… (sorry, zapędziłem się, na szczęście nie wędkuję i dobrze, bo nie wiem gdzie bym to wcisnął) i zrobić setķę epickich zdjęć… Aha, jeszcze urodziny brata – wymyślił, że urodzi się pierwszego maja i każdego pierwszego maja impreza. Dużo zaplanowałem? I co z tego. Ja to chcę zrobić. To w końcu moja, własna, Polska Wielka Majówka. I chociaż w tym roku nie udało się zrealizować w stu procentach planów, to nic nie szkodzi. Za rok je zrobię. Na pewno. To w końcu Wielka Majówka.





